Słuchawki ukryte pod tarczą. Co wiemy o Huawei Watch Buds 2?
Idea stojąca za serią Watch Buds jest prosta, ale inżynieryjnie niezwykle trudna do zrealizowania. Zegarek pełni tutaj podwójną rolę: jest inteligentnym asystentem sportowym oraz stacją dokującą dla miniaturowych słuchawek typu TWS. Z zapowiedzi wynika, że Huawei nie odeszło od sprawdzonego mechanizmu „otwieranej tarczy”. Prawdopodobnie wystarczy naciśnięcie jednego przycisku na kopercie, by górna ramka zegarka uniosła się, odsłaniając dwa niewielkie pchełki przyczepione magnetycznie do spodu tarczy.

Wizualnie Watch Buds 2 celuje w klasyczną elegancję. Pierwsze materiały pokazują zegarek na brązowym, skórzanym pasku z wyraźnymi przeszyciami, osadzony w solidnej, metalowej ramie. Same słuchawki zachowały swój charakterystyczny kształt – przypominają niewielkie pociski lub ośmiokątne walce pozbawione tradycyjnych „nóżek”. To rozwiązanie ma ogromną zaletę: słuchawki są w pełni wymienne. Nie ma znaczenia, którą włożysz do lewego, a którą do prawego ucha, ponieważ system automatycznie wykrywa ich położenie i odpowiednio kalibruje kanały audio.
Czytaj też: Samsung odkrywa karty. Sztuczna inteligencja jako „niewidzialny” pomocnik i koniec ery małych telefonów
Pod względem technologicznym Huawei musiało dokonać cudów miniaturyzacji. Już poprzednik, mimo ograniczonego miejsca, oferował aktywną redukcję szumów (AI noise cancellation) podczas rozmów i przyzwoitą jakość dźwięku. Od następcy oczekujemy jeszcze lepszej izolacji od otoczenia oraz dłuższego czasu pracy. Warto przypomnieć, że pierwsza generacja oferowała około 80 trybów sportowych i do 30 godzin łącznego czasu pracy baterii. W nowym modelu te statystyki prawdopodobnie zostaną podbite, co przy tak gęstym upakowaniu podzespołów będzie nie lada wyczynem.
Cena wygody – czy będzie drożej?
Największą zagadką pozostaje wycena. Pierwszy model z 2022 roku zadebiutował w cenie blisko 3000 juanów (w Polsce na 2299 zł), co pozycjonowało go jako produkt premium dla entuzjastów gadżetów. Pytanie brzmi, czy Huawei uda się zoptymalizować proces produkcji na tyle, by utrzymać ten pułap, czy też dodatkowe czujniki i lepsze materiały wywindują cenę jeszcze wyżej. Rynek smartwatchy jest nasycony, ale Watch Buds 2 nie ma właściwie żadnej bezpośredniej konkurencji, co daje producentowi dużą swobodę w dyktowaniu warunków.
Czytaj też: Huawei Pura 90 nauczy Cię, jak pozować do zdjęć
Niektórzy mogą twierdzić, że to tylko ciekawostka, ale dla osób aktywnych, biegaczy czy pasjonatów technologii, eliminacja osobnego etui na słuchawki to ogromny atut. Zegarek staje się centrum zarządzania naszym dniem w sposób dosłowny. Wszystkie szczegóły poznamy już 20 kwietnia – wtedy dowiemy się, czy Huawei faktycznie dopracowało tę koncepcję do perfekcji, czy może Watch Buds 2 pozostanie jedynie luksusowym popisem inżynieryjnej wyobraźni.
Źródło: Gizmochina
