Polowanie na okazje z Google. Śledzenie cen konkretnych hoteli
Do tej pory Google pozwalał nam obserwować, jak zmieniają się ceny noclegów w obrębie całego miasta, co było przydatne, ale mało precyzyjne. Teraz gigant z Mountain View idzie o krok dalej. Zaktualizowana funkcja umożliwia wskazanie konkretnego hotelu, który nas interesuje. System będzie monitorował stawki za pobyt w wybranym przez nas terminie (lub całym miesiącu) i wyśle powiadomienie e-mailem, gdy tylko odnotuje znaczący spadek ceny.
Jest jednak pewien haczyk – funkcja ta jest obecnie wdrażana globalnie dla zalogowanych użytkowników, ale działa tylko wtedy, gdy w ustawieniach konta mamy wybrany język angielski lub hiszpański. Jeśli nie straszny Ci interfejs w obcym języku, możesz z tego skorzystać już teraz, wchodząc na dedykowaną stronę google.com/hotels. Wystarczy wyszukać konkretny obiekt i włączyć przełącznik śledzenia cen. Dla wielu osób to niewielka cena za możliwość zaoszczędzenia kilkuset złotych na rezerwacji.
Czytaj też: Google w końcu przyznaje, że Pixele mają problem z baterią, ale rozwiązania nadal brak
AI jako Twoje osobiste biuro podróży
Google promuje również inne narzędzia, które mają uczynić podróżowanie bardziej „smart”. Większość z nich opiera się na zaawansowanych modelach Gemini, które zintegrowano z wyszukiwarką i Mapami:
- Tryb AI w wyszukiwarce (Canvas): Możesz opisać swój wymarzony wyjazd (np. „3 dni w Rzymie z naciskiem na architekturę i lokalne winiarnie”), a AI stworzy dla Ciebie kompletny plan podróży wraz z trasami na mapie i propozycjami lotów.
- Live Translate w słuchawkach: Dzięki nowej aktualizacji Twoje słuchawki stają się osobistym tłumaczem symultanicznym. System obsługuje ponad 70 języków i, co ciekawe, stara się zachować oryginalny ton i tembr głosu rozmówcy.
- Portfel Google: To już nie tylko karty płatnicze. Teraz na ekranie blokady możesz widzieć aktualizacje o locie (opóźnienia, zmiana bramki), a w niektórych regionach (np. USA) możesz stworzyć cyfrowy dokument tożsamości na podstawie paszportu.
Warto jednak pamiętać, że niektóre z najbardziej futurystycznych funkcji, jak Ask Maps (konwersacyjne przeszukiwanie map w celu znalezienia np. kempingu z konkretnymi udogodnieniami) czy agentic booking (gdzie AI samo rezerwuje stolik w restauracji po opisaniu Twoich preferencji), wciąż czekają na premierę w Polsce. Na ten moment najlepiej sprawdzają się u nas klasyki: Google Wallet do biletów oraz Tłumacz, który potrafi wyciągnąć z opresji w niejednym egzotycznym zakątku.
Źródło: Google
