Nowości w edytorze Zdjęcia Google
Przygotowane ulepszenia to odpowiedź na potrzeby użytkowników, którzy chcą wyglądać na zdjęciach naturalnie, ale “w swojej najlepszej wersji”. Google nie chce zmieniać nas w plastikowe lalki, dlatego narzędzia te promuje jako sposób na wprowadzanie dyskretnych poprawek. Cały proces jest niezwykle intuicyjny i opiera się na inteligentnym rozpoznawaniu rysów twarzy.
Gdy otworzysz zdjęcie w edytorze, aplikacja automatycznie zidentyfikuje twarze. Po wybraniu konkretnej osoby, otrzymasz dostęp do menu z zestawem konkretnych funkcji:
- Wygładzanie i korygowanie: Pozwalają wyrównać strukturę skóry i usunąć drobne przebarwienia czy wypryski bez efektu rozmycia.
- Rozjaśnianie spojrzenia: Funkcja idealna po nieprzespanej nocy – pozwala zredukować cienie pod oczami i delikatnie podbić kolor oraz blask tęczówek.
- Zęby: Subtelne wybielanie zębów, które nie wygląda sztucznie.
- Detale (brwi i usta): Pozwalają na delikatne podkreślenie brwi lub poprawę kolorytu ust.
Co istotne, gigant oddaje w ręce użytkownika pełną kontrolę nad ostatecznym efektem. Po wybraniu konkretnego narzędzia pojawia się suwak intensywności. Możesz więc zdecydować, czy zmiana ma być niemal niewidoczna, czy nieco wyraźniejsza. To świetne rozwiązanie, bo pozwala uniknąć największej zmory mobilnej fotografii – efektu “przeretuszowania”, który od razu rzuca się w oczy.
Kto może skorzystać z nowych narzędzi?
Nowe funkcje retuszu nie są już ograniczone tylko do najnowszych telefonów z serii Pixel. Google zdecydował się na szerokie wdrożenie, choć istnieją pewne wymagania techniczne. Aby cieszyć się nowym edytorem, Twój smartfon z Androidem musi posiadać przynajmniej 4 GB pamięci RAM i pracować na systemie Android 9.0 lub nowszym.
Czytaj też: Apple wydaje iOS 26.4.2. Mała łatka, która rozwiązuje irytujący błąd
Wdrażanie funkcji odbywa się stopniowo na całym świecie, więc jeśli jeszcze nie widzisz nowych opcji u siebie, warto sprawdzić dostępność aktualizacji Zdjęć w Sklepie Play. Warto też zauważyć, że Google coraz mocniej integruje swoje zaawansowane algorytmy AI z podstawowymi usługami, co sprawia, że bariera między “zwykłym użytkownikiem” a “profesjonalnym edytorem” niemal całkowicie zanika.
Źródło: Google
