Pozew przeciwko Sony. Poszło o Linuxa

Na początku kwietnia Sony wypuściło nową wersję oprogramowania dla konsoli Playstation 3 “Fat” (wersja 3.21), odebrało jej tym samym możliwość instalowania dodatkowego systemu operacyjnego – Linux. Nie był to żart pryma aprilis, co spowodowało oburzenie wielu graczy na całym świecie.

Aktualizacja firmware’u (oprogramowania konsoli) nie była obowiązkowa, aczkolwiek zrezygnowanie z niej oznaczało wyłączenie sieciowych funkcji PS, odtwarzania Blu-ray oraz materiałów chronionych zabezpieczeniami antypirackimi. Oznaczało także rezygnację z każdego nowego usprawnienia jakie niosą ze sobą nowe wersja oprogramowania. Dziennik Internautów opisywał swego czasu całą akcję, co spotkało się z pewnym odzewem ze stron polskiego oddziału Sony.

Moim zdaniem Sony ostatnio za bardzo panoszy się na rynku elektroniki użytkowej. Najpierw pozbywa się Linuxa ze swojej konsoli następnie oficjalnie ogłasza koniec ery dyskietek. Czy to nie przesada i wykorzystywanie własnej pozycji na rynku?

Powracając do sprawy softu. Nie chodzi wcale o to, aby problem obejść stosując nielegalne rozwiązania, instalując np. wersję oprogramowania przygotowaną przez hakera. Są jeszcze gracze, którzy chcieliby zadbać o swoje prawa korzystając z legalnych środków. Chodzi tu głównie o to, że jeżeli kupujemy sprzęt, to liczymy na to, że ewentualne aktualizacje wprowadzane przez producenta będą poprawiały jakość kupionego urządzenia, a nie obniżały ją odejmując funkcje, które nikomu nie szkodzą. Do takiego wniosku doszedł Anthony Ventura, który złożył pozew przeciwko firmie Sony do sądu okręgowego w San Francisco. Dotąd nie wiadomo, jakiego dokładnie odszkodowania domaga się powód. W pozwie ma być mowa o

intencjonalnym wyłączeniu wartościowych funkcjonalności oryginalnie reklamowanych jako dostępne w konsoli gier Sony PlayStation 3.

To wyłączenie jest nie tylko naruszeniem umowy sprzedaży między Sony a jej konsumentem i naruszeniem konwencji dobrej woli i uczciwego postępowania, ale także nieuczciwą i oszukańczą praktyką biznesową dokonaną na milionach niepodejrzewających niczego klientach

Warto spojrzeć w regulamin – Sony bowiem zastrzegła sobie możliwość wyłączenia lub usunięcia niektórych funkcji ze swojej konsoli. Jednak w tym przypadku ta część regulaminu jest w całości niezgodna z prawem, ponieważ doszło do sytuacji, w której użytkownikowi sprzedano ze zbiorem danych możliwości, a następnie odebrano jedną z nich bez podania wyraźnej przyczyny i ewentualnej rekompensaty. Sony wciąż nie komentuje  całej sprawy. Na razie jest tak: można zrezygnować z aktualizacji zachowując możliwość instalacji Linuxa, ale należy być przygotowanym na to, że tym samym rezygnuje się ze wszystkich przyszłych aktualizacji (nowe funkcje, poprawki etc.).

Firma Sony nie przewiduje żadnych odszkodowań z tego tytułu. Jak się skończy cała sprawa? Czas pokaże…