Nintendo idzie śladem Sony i prezentuje Wii Mini

Jako były posiadacz Nintendo Wii, muszę stwierdzić, że nie rozumiem fenomenu tej konsoli. Nie jestem w stanie pojąć dlaczego konstrukcja, która była przestarzała już w momencie premiery, stała się wiodącym produktem swojej generacji. Możliwe jednak, że nie jest to kwestia technologi. Oryginalne Wii, w pierwszym okresie obecności na rynku dysponowało po prostu bibloteką gier i postaci, które przemawiało do większej grupy graczy. Nie należy również zapominać o kontrolerze Wii Mote, który był prawdziwą innowacją w świecie gier wideo.

Dzisiaj – 8 lat później świat jest jednak zupełnie inny. Po pierwsze, konkurencja (Microsoft i Sony) nadrobiły dystans oraz stworzyły własne kontrolery ruchu. Po drugie, rozwinął się segment gier mobilnych, szczególnie za pośrednictwem smartphone’ów i tabletów. Po trzecie, gry stały się bardzo społecznościowe.

Dlatego też, nie do końca rozumiem obecną strategię Nintendo. W tytule wpisu, wspominam, że firma idzie śladem Sony, ale według mnie Sony kieruje się logiką, której brakuje Nintendo. Każda generacja Playstation podzielona jest na 2-3 wersje, z których każda kolejna jest tańsza. Wynika to z rozwoju procesu technologicznego, a co za tym idzie – obniżki kosztów produkcji. Świetnym przykładem jest tutaj najnowsza generacja PS3. Jest nie tylko tańsza w produkcji, ale i tanio wygląda;)

Nintendo natomiast, kilka tygodni temu wprowadziło do sprzedaży Wii U. Komentarze po premierze są podobne do tych, które słyszeliśmy gdy pierwsze Wii trafiło na rynek. Mówią one, że konsola jest przestarzała sprzętowo, a deweloperzy będą mieli problemy z tworzeniem gier na nią. Nauczony sukcesem poprzedniej generacji stwierdzam jednak, że w tym szaleństwie może być metoda.

Nie rozumiem jednak premiery kolejnego produktu, który Nintendo zamierza wprowadzić do sprzedaży. Będzie nim konsola Wii Mini i 7 grudnia zadebiutuje ona w Kanadzie. Specjalnie na tamtejszy rynek, firma opracowała okrojoną, mniejszą wersję oryginalnej Wii. Konsola pozbawiona została łączności Wi-Fi co czyni ją urządzeniem off-line. Dodatkowo jest kompatybilna jedynie z grami stworzonymi dla Wii, bez wstecznej kompatybilności z GameCube. Wii Mini kosztować 99,99 $.

Mogłoby się wydawać się, że Wii Mini jest tym dla Wii U tym, czym Playstation 2 Slim jest dla PS3. Według mnie to jednak produkt zbyt ograniczony w stosunku do pierwowzoru, a co za tym idzie, nieatrakcyjny dla osób poszukujących tylko Wii Classic (pozwolicie, że tak ją nazwę). Na rynku wciąż dostępne są nowe egzemplarze pierwszej generacji. Ciężko też określić jaki będzie wpływ Mini na sprzedaż Wii U.

Możliwe jednak, że Nintendo wie co robi? Może Wii Mini ma pozwoli pierwszej generacji pobić rekord sprzedaży Playstation 2? Obecnie wynosi on 153 mln sprzedanych PS2. Natomiast Wii aktualnie dobija do 100 mln. Kanada może być tylko miejscem do badania potencjału produktu, przed kolejnymi premierami.

Ze na względu małą popularność Wii Classic nad Wisłą, nie wróżę Wii Mini sukcesu w Polsce.