The Mandalorian w komiksowym wydaniu, czyli jak streścić kilka odcinków

Lata mijają, a ja jak nie konsumowałem seriali, tak nadal od nich stronię. Lubię jednak dobre historie, którymi żyje cały świat, więc komiksowe wydanie The Mandalorian przyjąłem z otwartymi ramionami.
The Mandalorian w komiksowym wydaniu, czyli jak streścić kilka odcinków

Recenzja komiksu The Mandalorian, czyli z serialu w komiks

Zrobienie komiksu z serialu jest ciekawym zabiegiem na rynku, jako że to pokaz już nie umiejętności autora scenariusza (ten jest już przecież gotowy), a scenarzysty i rysownika, którzy wspólnie stoją przed wyzwaniem skompresowania kilkudziesięciominutowych odcinków tak, aby spełnić dwa warunki. Po pierwsze, muszą zadbać o to, aby historia była przedstawiona w możliwie najbardziej zbliżony sposób, a po drugie, muszą zadbać o to, aby zmieściła się na łamach kilkudziesięciu stron. Nie jest to łatwe wyzwanie i nawet nie wiem, czy autorom komiksu The Mandalorian się to udało, bo zwyczajnie nie oglądałem tego serialu.

Czytaj też: Francuski wiedźmin zakochany w ciężarówce, czyli recenzja komiksu Cygan

Po przeczytaniu komiksu wydawnictwa Egmont o oficjalnej spolszczonej nazwie Star Wars. Mandalorianin w niespełna pół godziny, zapoznałem się z informacjami na temat serialu w sieci. Odkryłem, że na łamach 136 stron przedstawiono łącznie cztery pierwsze odcinki. Nieźle, jak na wymóg jednoczesnego przedstawienia nie tylko głównej osi fabularnej (związku głównego bohatera z zielonym jegomościem), ale też otoczki związanej z samym “odłamem” Mandalorianinów.

Czytaj też: Taki właśnie ma być Cyberpunk. Recenzja komiksu Cyberpunk 2077 Słowo Honoru

Czy to się udało? Zważywszy na to, że moja zerowa świadomość na temat tego uniwersum wzrosła o kilka punktów, jestem w stanie powiedzieć, że zdecydowanie tak. Zwłaszcza że oglądając prawie 4-letni już zwiastun pierwszego sezonu, dostrzegam w nim szereg scen oraz momentów, które świetnie oddano w komiksie i to momentami nawet 1:1. Ciężko więc polecić ten komiks komuś, kto serial zna już na wylot, bo zwyczajnie nie znajdzie tutaj niczego nowego. Jeśli jednak chcecie ciągle mieć pod ręką przyjemną w odbiorze “przypominajkę” serialu lub zwyczajnie go nie oglądaliście, a fabuła was ciekawi, to zapewniam, że na komiksie The Mandalorian się nie zawiedziecie.

PS – po więcej materiałów najwyższej jakości zapraszamy na Focus Technologie. Subskrybuj nasz nowy kanał na YouTubie!