Polacy w końcu dostają wyczekiwaną funkcję. Spotify nadrabia zaległości, ale nie obyło się bez „haczyków”

Cierpliwość polskich użytkowników Spotify została wystawiona na ciężką próbę. Podczas gdy świat zachwycał się inteligentnym asystentem muzycznym od lat, my musieliśmy zadowolić się standardowymi algorytmami i ręcznie tworzonymi playlistami. Na szczęście w końcu nastąpił wyczekiwany przełom – funkcja DJ oficjalnie zadebiutowała w naszym kraju.
Polacy w końcu dostają wyczekiwaną funkcję. Spotify nadrabia zaległości, ale nie obyło się bez „haczyków”

To spersonalizowany przewodnik oparty na sztucznej inteligencji, który ma za zadanie nie tylko puszczać muzykę, ale też o niej opowiadać. Choć premiera cieszy, Spotify nie byłoby sobą, gdyby nie dorzuciło do zestawu kilku warunków, które mogą ostudzić entuzjazm części słuchaczy.

Sztuczna inteligencja z mikrofonem. Jak działa DJ na Spotify i co z tym polskim?

Funkcja DJ to coś więcej niż tylko losowe odtwarzanie utworów. To AI, która analizuje Twoją historię słuchania, ulubione gatunki i aktualny nastrój, a następnie serwuje mix piosenek przeplatany krótkimi komentarzami. Dowiesz się z nich ciekawostek o artystach czy kontekstu powstania danej płyty. Co więcej, od stycznia 2026 roku DJ stał się jeszcze bardziej interaktywny – możesz mu po prostu powiedzieć (lub napisać), na co masz ochotę, a on „skroi” sesję muzyczną pod Twoje konkretne życzenie, np. „coś energicznego do sprzątania mieszkania”.

Niestety, polska premiera ma dwa istotne ograniczenia. Po pierwsze, funkcja jest zarezerwowana wyłącznie dla posiadaczy kont Spotify Premium. Po drugie – i to może być dla wielu kluczowa bariera – DJ wciąż nie nauczył się języka polskiego. Asystent komunikuje się z nami wyłącznie w języku angielskim lub hiszpańskim. Jeśli więc liczyliście na radiowy głos lektora mówiącego o nowym albumie Sanah w naszym ojczystym języku, będziecie musieli jeszcze poczekać. Aby sprawdzić DJ-a u siebie, wystarczy wpisać hasło „DJ” w wyszukiwarce aplikacji i kliknąć charakterystyczną, granatowo-zieloną ikonę, jak to macie pokazane na zrzutach wyżej.

Spotify ma w zanadrzu jeszcze kilka nowości

Równolegle z premierą DJ-a w Polsce, Spotify odświeża swoje aplikacje na innych platformach. Użytkownicy zegarków z systemem WearOS (np. Samsung Galaxy Watch czy Pixel Watch) mogą liczyć na znacznie wygodniejszą nawigację. Nowy interfejs pozwoli na szybkie podglądanie dużych okładek albumów po przesunięciu palcem w dół, a sterowanie muzyką stanie się bardziej intuicyjne dzięki systemowi „stuknięć” (jedno pauzuje, dwa przełączają utwór). To małe, ale znaczące zmiany dla osób, które biegają lub ćwiczą bez telefonu pod ręką.

Czytaj też: Apple Watch powoduje oparzenia? Niepokojąca historia użytkownika i miesiące walki z serwisem

Prawdziwa gratka czeka jednak na użytkowników komputerów z systemem Windows. Spotify wprowadza tam Tryb Ekskluzywny w wersji beta. Jest to funkcja skierowana do osób, którym zależy na najwyższej jakości dźwięku. Pozwala ona na odtwarzanie plików w formacie Bit Perfect, co oznacza, że strumień audio omija systemowe miksery Windowsa i trafia bezpośrednio do Twojego przetwornika DAC lub słuchawek w niezmienionej formie. Rozwiązanie to idealnie uzupełnia jakość bezstratną, która jest dostępna w polskim Spotify Premium od jesieni 2025 roku. Aby go aktywować, należy zajrzeć do ustawień odtwarzania w aplikacji desktopowej i wybrać swoje urządzenie audio jako wyjście ekskluzywne.

Źródło: Android Authority