Właśnie tam iRobot zaprezentował nowe modele, rozpoczynając pierwszą od dłuższego czasu szeroką ofensywą produktową. Pokaz obejmował dwa nowe urządzenia, które mają trafić do różnych segmentów rynku. Firma z ponad 30-letnim doświadczeniem w robotyce użytkowej i portfelem opartym na tysiącach patentów stawia na wyraźną dywersyfikację oferty.
Roomba 615 i Roomba Mini – inteligencja w rozmiarze XXL i… S
Główną gwiazdą szanghajskich targów stał się model iRobot Roomba 615, który zgarnął prestiżową nagrodę Appliance & Electronics World Expo Award. To urządzenie to prawdziwy pokaz siły inżynieryjnej. Wyposażono je w niespotykaną dotąd w tej klasie moc ssącą na poziomie 30 000 Pa, co w połączeniu z mopowaniem w temperaturze 60°C stawia go w ścisłej czołówce najskuteczniejszych robotów na świecie. Roomba 615 to pierwszy model marki z precyzyjnym spryskiwaczem i systemem AI, który samodzielnie ocenia poziom zabrudzenia podłogi i na tej podstawie decyduje, czy potrzebne jest intensywne szorowanie, czy tylko lekkie odświeżenie. Co więcej, robot sam pierze swój wałek mopujący w trakcie pracy, redukując naszą ingerencję do absolutnego minimum.

Zupełnie innym, ale równie fascynującym kierunkiem jest iRobot Roomba Mini. To ukłon w stronę mieszkańców mniejszych metraży, gdzie klasyczne, szerokie roboty często miewają problemy z wjazdem między nogi krzeseł czy w wąskie wnęki. Roomba Mini ma zaledwie 24,5 cm średnicy – to niemal połowa tego, do czego przyzwyczaiły nas standardowe modele. Mimo kompaktowych rozmiarów, „maluch” nie idzie na kompromisy: posiada nawigację LiDAR, współpracuje z aplikacją Roomba Home i oferuje unikalną funkcję odświeżania podłóg za pomocą zapachowych chusteczek. To, co jednak najbardziej rzuca się w oczy, to design. Po raz pierwszy w historii Roomba zrywa z monotonną czernią i szarością, debiutując w czterech kolorach: białym, czarnym, miętowym i różowym.
Czytaj też: Nowe funkcje Wiadomości Google. Zmian jest całkiem sporo
Jak zauważa Arkadiusz Grochowski, Wiceprezes Zarządu DLF (autoryzowanego importera marki w Polsce), zmiany organizacyjne z początku roku przyniosły oczekiwane przyspieszenie. Nowa wizja produktów idealnie wpisuje się w potrzeby polskiego rynku, gdzie klienci coraz częściej szukają urządzeń w pełni autonomicznych, ale też estetycznych i dopasowanych do konkretnych warunków mieszkaniowych. Sukces Roomby Mini w Japonii pozwala przypuszczać, że i w naszym kraju ten model stanie się sprzedażowym hitem.

iRobot zapowiedział też swoją obecność na nadchodzących dużych imprezach branżowych, takich jak IFA w Berlinie czy CES w Las Vegas. To czytelny sygnał, że firma traktuje swój „powrót” bardzo poważnie i zamierza aktywnie zabiegać o uwagę mediów i klientów. Ich strategia opiera się na zwiększaniu autonomii urządzeń, poszerzaniu portfolio oraz lepszym dopasowaniu do zróżnicowanych potrzeb. Początkowa, pozytywna reakcja partnerów handlowych wróży dobrze, ale ostateczny werdykt zależy od klientów, a wybór na rynku jest obecnie tak duży, że ponowny powrót do łask może być ciężki.
Źródło: Informacja prasowa
