Nad czym pracuje Google?
Jedną z najważniejszych informacji jest postęp w relacjach na linii Android-iPhone. Dzięki wersji beta iOS 26.4, Apple i Google testują wreszcie pełne szyfrowanie end-to-end (E2EE) dla wiadomości RCS przesyłanych między obiema platformami. Użytkownicy obu systemów zobaczą teraz charakterystyczną ikonę kłódki przy wątku rozmowy, co kończy erę “niebezpiecznych” czatów grupowych między posiadaczami różnych smartfonów. To milowy krok dla prywatności, na który branża czekała od lat.
Równie istotną nowością jest wdrożenie ochrony przed oszustwami napędzanej przez model Gemini Nano. Funkcja ta, działająca bezpośrednio na urządzeniu, jest dostępna na najnowszych flagowcach, takich jak Pixel 10 czy Galaxy S26. AI potrafi teraz wykrywać subtelne wzorce rozmowy charakterystyczne dla wyrafinowanych oszustw czy fałszywych ofert pracy. Zamiast szukać prostych słów kluczy, Gemini analizuje kontekst i ostrzega użytkownika, zanim ten zdąży zaufać naciągaczowi i zainwestować pieniądze w piramidę finansową. Obecnie funkcja ta debiutuje w USA, Kanadzie i Wielkiej Brytanii, ale jej globalny rollout jest tylko kwestią czasu.

W warstwie wizualnej Wiadomości Google doczekały się totalnego przemodelowania interfejsu. Zamiast klasycznego paska narzędzi u góry, długie naciśnięcie wiadomości wywołuje teraz pływające menu, a tło rozmowy ulega estetycznemu rozmyciu. Zmienił się też sposób wyświetlania potwierdzeń przeczytania – teraz lądują one w małym kółku w prawym dolnym rogu dymka wiadomości. Fani porządku ucieszą się z folderu Kosz, w którym usunięte czaty będą przechowywane przez 30 dni przed ostatecznym skasowaniem. To funkcja, o którą użytkownicy dopominali się od dawna, a która w końcu pozwala odratować przypadkowo skasowaną ważną rozmowę.
Czytaj też: Polacy w końcu dostają wyczekiwaną funkcję. Spotify nadrabia zaległości, ale nie obyło się bez „haczyków”
Dla osób żyjących w biegu Google przygotowao Tap to Draft. Jeśli włączysz tę opcję w ustawieniach sugestii, kliknięcie w “Inteligentną odpowiedź” nie wyśle jej od razu. Zamiast tego tekst trafi do pola edycji, dając Ci szansę na dopisanie czegoś od siebie lub poprawienie błędu przed wysłaniem. W czatach grupowych RCS pojawiły się natomiast wzmianki (@mentions), które pozwalają przywołać konkretną osobę do tablicy, nawet jeśli wyciszyła ona powiadomienia z danej grupy.
Oprócz tego, funkcja udostępniania lokalizacji w czasie rzeczywistym stała się powszechnie dostępna w wersji stabilnej. Rozwiązanie to, oparte na systemie Find Hub, pozwala wysłać mapę, na której odbiorca widzi nasz ruch na żywo przez określony czas (od godziny do doby). To znacznie wygodniejsze niż wysyłanie statycznej pinezki z Map Google, która staje się nieaktualna po minucie marszu.
Czytaj też: Krótka przerwa czy nowy początek? Samsung szykuje kolejną generację swojego innowacyjnego składaka
Warto też wspomnieć o powrocie historii edycji. Jeśli Twój rozmówca poprawi wysłaną wiadomość RCS, możesz teraz długo na nią nacisnąć i w szczegółach sprawdzić, co zostało zmienione. Google ewidentnie stawia na transparentność, choć funkcja ta na pewno wywoła sporo emocji w bardziej dynamicznych konwersacjach.
Jak widać gigant nie ustaje w pracach nad aplikacją i chociaż na niektóre ze zmian będziemy musieli trochę poczekać, to wizja stałe napływu usprawnień naprawa optymizmem.
