Słuchawki zamiast tabletek? Samsung ma nowy sposób na chorobę lokomocyjną

Słuchawki zamiast tabletek? Samsung ma nowy sposób na chorobę lokomocyjną

Choroba lokomocyjna może mocno popsuć nawet najbardziej wyczekiwaną podróż, a tabletki, choć skuteczne, potrafią powodować uczucie senności. Na szczęście tu wchodzi Samsung ze słuchawkami Galaxy Buds 4 Pro. Zaraz, zaraz… co ma jedno do drugiego? Otóż całkiem sporo.

Dźwięk, który uspokaja błędnik. Co tym razem wymyślił Samsung?

Choroba lokomocyjna dotyka blisko jednej trzeciej populacji, a jej przyczyną jest prosty, choć uciążliwy błąd w „systemie operacyjnym” naszego organizmu – mózg otrzymuje sprzeczne sygnały od błędnika i oczu. Choć tradycyjne metody opierały się głównie na farmakologii, która często powoduje senność, Samsung postanowił podejść do problemu od zupełnie innej, technologicznej strony. Wraz z premierą słuchawek Galaxy Buds 4 Pro i dedykowanej aplikacji Hearapy, gigant z Korei wprowadza cyfrową terapię audio, która obiecuje przynieść ulgę w zaledwie 60 sekund, bez grama chemii.

Rozwiązanie zaproponowane przez południowokoreańskiego giganta nie jest marketingową sztuczką, lecz wynikiem zaawansowanych badań przeprowadzonych na Uniwersytecie Nagoya w Japonii. Naukowcy odkryli, że stymulacja układu przedsionkowego w uchu wewnętrznym (odpowiedzialnego za naszą równowagę) konkretną częstotliwością może „zresetować” reakcje obronne organizmu na ruch. Kluczem okazała się fala sinusoidalna o częstotliwości 100 Hz.

W praktyce proces ten jest niezwykle prosty:

  • Przed rozpoczęciem podróży użytkownik uruchamia aplikację Hearapy na swoim smartfonie Galaxy.
  • Przez dokładnie 60 sekund słucha czystego, niskiego tonu o głośności około 80–85 dB.
  • Taka krótka sesja stymuluje ucho wewnętrzne na tyle skutecznie, że objawy takie jak nudności, zawroty głowy czy zimne poty zostają znacząco zredukowane.
  • Co najciekawsze, efekt tej „dźwiękowej szczepionki” utrzymuje się nawet do dwóch godzin.

Aby terapia była skuteczna, dźwięk musi być odtwarzany bez żadnych zakłóceń – nie można w tym czasie słuchać muzyki ani podcastów. Ważne jest również, by sygnał docierał do obu uszu jednocześnie w kontrolowanym środowisku akustycznym.

Czytaj też: Twoje relacje na Instagramie mogą trwać dłużej (za niewielką opłatą)

Dlaczego akurat Buds 4 Pro? Choć aplikacja Hearapy jest dostępna dla szerszego grona użytkowników, to właśnie najnowsze flagowe słuchawki Samsunga zostały zoptymalizowane pod kątem precyzyjnej reprodukcji niskich częstotliwości. Model ten posiada znacznie większy przetwornik niskotonowy – jego powierzchnia drgająca wzrosła o blisko 20% w porównaniu do poprzedniej generacji. Pozwala to na wygenerowanie fali 100 Hz z niespotykaną wcześniej stabilnością i czystością.

Czytaj też: iOS 26.5 Beta 1 już dostępna. Apple przygotowuje grunt pod letnie nowości

Dodatkowo, Galaxy Buds 4 Pro wykorzystują zaawansowaną, adaptacyjną aktywną redukcję szumów (ANC) wspieraną przez sześć mikrofonów. System ten w czasie rzeczywistym analizuje otoczenie i eliminuje hałas zewnętrzny, tworząc idealnie sterylną przestrzeń dla sesji terapeutycznej. Dzięki wsparciu kodeka Samsung Seamless Codec Ultra High Quality (24-bit/96 kHz), sygnał audio jest przesyłany bez strat, co gwarantuje, że stymulacja błędnika przebiega dokładnie tak, jak zaplanowali to badacze z Japonii.

Czytaj też: Apple zmienia kurs. Rezygnuje z wyścigu AI i stawia na prowizje od aplikacji

Jeśli cierpisz na chorobę lokomocyjną, perspektywa zastąpienia tabletek minutową sesją z ulubionymi słuchawkami w uszach brzmi jak prawdziwa wolność w podróży. Warto jednak pamiętać, że terapia audio to na razie rozwiązanie wspierające – choć badania są obiecujące, każdy organizm reaguje inaczej, więc pierwsze testy warto przeprowadzić podczas krótszych przejażdżek.

Źródło: Samsung